News: Finały MP Juniorów Katowice 2008 - SKM - Sląska koszykówka młodzieżowa
Baner Serwis Koszykowki Mlodziezowej
FOTO ŚKM Kadry 93-97 Kadry woj. 98/02 Minibasket 05/07 2008 2009 2010 A 2010 B 2011 A 2011 B Foto 2012 A 2012 / IV.2016 Foto 2011 B Foto 2011 A Foto 2010 A Maj 30 2017 11:15:00
Nawigacja
Portal
  Strona Główna
  Archiwum 2007/2016
  Mistrzowie Śląska
  Śląscy Trenerzy
  Wywiady
  Galeria wewnętrzna
  Filmiki YouTube
  Linki
  Kadry wojewódzkie
  Obozy/Campy
  Turnieje podsumowania
  Turnieje zapowiedzi
  Turnieje zaproszenia

Fotogalerie 2005/2016

Turnieje 2011/2017
  U-11 Rocznik 2006
  U-12 Rocznik 2005
  U-13 Rocznik 2004
  U-14 Rocznik 2003
  U-15 Rocznik 2002
  U-16 Rocznik 2001
  U-18 Rocznik 2000

Turnieje rocz. 94-99
  1994
  1995
  1996
  1997
  1998
  1999

SKM na Finałach MP

Medaliści MP
  U16 Kadeci
  U18 Juniorzy
  U20 Juniorzy St.

Kadra Polski

Kadra Śląska

ŚKM Mini koszykówka

ŚKM Gala

ŚKM 2006/2016

ŚKM Strzelcy 2003/13

Silesia Streetball

Wspomnienia
  2013
  2011
  2010
  2009
  2007

Dodaj

Najnowsze Filmik
Współpraca

UKS Chromik Żary

UKS Basket Regnum Bydgoszcz

Blog Mlode Lwy

UKS Wojan Pawłowice

Górnik Wałbrzych

KS Pogon Ruda Śląska

TS Basket  Gniezno

Piotrówka Radom

Niedźwiadki Przemyśl

Śląski Związek Koszykówki

SKM Zastal Zielona Góra

Podlaski Związek Koszykówki

WKS SLĄSK Wrocław

Wisła Kraków

TKS Roś Pisz

NOVUM Bydgoszcz

ASTORIA Bydgoszcz

Basket Wrocław 96

Korsarz Gdańsk

TKM Włocławek

REGIS Wieliczka

MKS MOS Konin

GTK Gdynia

WKK Wrocław

Pyra Poznań

PZKosz

SMS Pzkosz Władysławowo

Lubelski Kosz

UKS Katowice

MKS Zabrze

GTK Gliwice

MKKS Rybnik

Śląski Basket Kurian

Rudzka Amatorska Liga Koszykówki

Śląska Letnia Liga Koszykówki

Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Użytkowników Online
Gości Online: 5
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych: 1,871
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Użytkownik: ~Mezo_and1
Ostatnie Artykuły
Medaliści MP U16
Medaliści MP U20
Medaliści MP U18
Kadra Polski 2002
Podsumowanie SKM 201...
Statystyka
Stat 24

Galeria 2012-2016
Losowa fotka
Kolekcja Koszulek 654




Finały MP Juniorów Katowice 2008
U-18 Juniorzy
ZOBACZ FOTORELACJE TUTAJ 

ZOBACZ KILKA FILMIKÓW  TUTAJ


Zarząd Uczniowskiego Klubu Sportowego SP 27 Katowice pragnie pogratulować zawodnikom Trefla Sopot zdobycia tytułu MISTRZA POLSKI w kategorii wiekowej do lat 18 oraz wszystkim drużynom biorącym udział w FINAŁOWYM TURNIEJU O MISTRZOSTWO POLSKI JUNIORÓW. Chcemy także, podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że turniej przebiegał sprawnie i bezpiecznie, a informacje i relacje z meczy były przekazywane na bieżąco. W pierwszej kolejności podziękować pragniemy Marszałkowi Województwa Śląskiego za dofinansowanie turnieju, Przewodniczącemu Rady Miasta Katowice panu Jerzemu Forajterowi, oraz Prezydentowi Miasta Katowice panu Piotrowi Uszokowi. Za okazaną pomoc dziękujemy pani Ewelinie Kajzerek p.o. Naczelnika Wydziału Sportu i Turystki Urzędu Miasta Katowice, a także pracownikom Wydziału SiT szczególnie za przygotowanie pamiątkowych koszulek, które wzbudziły wielkie zainteresowanie uczestników, sędziów i widzów. Podobne podziękowania należą się Wydziałowi Informacji i Promocji Urzędu Miasta Katowice. Szczególne podziękowania należą się pracownikom hali MOSiRu w Katowicach Szopienicach, którzy z dużym zaangażowaniem wspierali działania organizatorów turnieju oraz dbali o wygodę i zadowolenie uczestników. Przekazujemy podziękowania Prezesowi Zarządu FOSA Sp. z o.o. za nieodpłatne zabezpieczenie imprezy. Firmie SPORT TRANSFER z Krakowa za przygotowanie upominków dla zawodników i trenerów w podobny sposób w organizację turnieju włączyła się sieć sklepów GO SPORT (sklep w Katowicach). Dziękujemy także Prezesowi Katowickiego Holdingu Węglowego oraz Dyrektorowi Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 7 w Katowicach za pomoc w zorganizowaniu wyżywienia uczestników zawodów.Turniej tej rangi nie może się obyć bez patronatów medialnych w tym miejscu chcemy podziękować Prezesowi TVS Silesia za objęciem Turnieju Patronatem medialnym, a zespołowi redakcji sportowej za wielokrotną obecność w hali gdzie rozgrywane były mecze. Dziękujemy redakcji sportowej Polska Dziennik Zachodni za przygotowanie materiałów informacyjnych na temat mistrzostw Polski. Podziękowania należą się Zbigniewowi Bytomskiemu oraz wszystkim jego współpracownikom za przygotowanie oraz prowadzenie oficjalne strony internetowej Mistrzostw Polski juniorów, która była wielkim oknem na koszykarski świat.Za wspaniale prowadzone statystyki, które wszystkim nieobecnym na hali umożliwiały pasjonowanie się meczami w Internecie dziękujemy Mateuszowi Gabrysowi, Błażejowi Kałuskiemu i Karolowi Kolnek, oraz wszystkim, o których mogliśmy zapomnieć, a bez których byłoby o wiele trudniej.Do podziękowań przyłącza się również Jacek Cholewa.


Prokom Trefl Sopot – Wisła Kraków 91:50 (21:14, 21:12,22:15, 27:9)

 

Punkty:
Prokom: Smoczyński 4, Maryniewski 21, Kopiowski 2, Budziński 8, Zając 13, Szczechowicz 15(3x3), Leśniewski 2, Malitka 5, Majtyka 16(10zb), Szymański 4, Literski 1.
Wisła: Krawczyk 7, Godlewski 0, Czepczyk Daniel 3, Głogowski 0, Tomaszewski 5, Piech 2, Cygan 0, Szumełda-Krzycki 18, Merzec 0, Chwiej 3, Czepczyk Paweł 5, Pilch 7.

 

Prokom nie dał najmniejszych szans zespołowi z Krakowa na udany rewanż i zdeklasował Wiślaków różnicą 41pkt, wygrywając 91:50. Było to największa różnica punktowa w całym turnieju.
Mecz finałowy miał zupełnie inny przebieg niż spotkanie, które zespoły z Sopotu i Krakowa rozegrały w grupie, gdzie Wisła do ostatnich sekund miała szansę na zwycięstwo.  Dzisiaj Prokom od początku narzucił swój styl gry, a dobrze dysponowani liderzy – Maryniewski, Majtyka i Szczechowicz wyprowadzili Sopocian na prowadzenie 21:14 po pierwszej kwarcie. W każdą chwilą dystanst dzielący drużyny powiększał się. W Prokomie wszyscy zawodnicy pojawiający się w dniu dzisiejszym na parkiecie prezentowali dobrą grę. Jedynym jasnym punktem Wiślaków był Marek Szumełda-Krzycki. Po przerwie prowadzenie wzrosło już do ponad 20-stu punktów. Kapitalnie grał Maryniewski, który zarówno punktował jak i dzielił piłką. Efektownymi wsadami popisywał się Cezary Majtyka. Dzięki tej dwójce wynik po 3.kwartach brzmiał 64:41 dla Prokomu. Po wprowadzeniu rezerwowych w ekipie z Sopotu wydawało się, iż przewaga nie będzie się zwiększać, jednak zmiennicy okazali się godnymi następcami „starterów” dobijając przeciwnika, wygrywając 4.kwarte różnicą 18. punktów. Prokom Trefl Sopot wygrał całe spotkanie 91:50 zdobywając tym samym złoto, spełniając powierzane w nich oczekiwania, nie pozostawiając złudzeń, która ekipa była w tym roku w tej kategorii najlepsza.

 

MVP turnieju wybrany został zawodnik Mistrza Polski Prokomu Trefl Sopot – Cezary Majtyka.

 

Do pierwszej piątki turnieju wybrani zostali : Tomasz Maryniewski (Prokom Trefl Sopot), Wojciech Glabas (TKM Włocławek), Michał Kuśmierz (Ochota Warszawa), Karol Nowacki (Wilki Morskie Szczecin) oraz Krzysztof Sulima (Gimbasket Białystok).

 

Nagrodę ulubieńca publiczności otrzymał Paweł Czepczyk – Wisła Kraków.

 

Wypowiedź pana Jacka Czepczyka ( Wisła Kraków ): W imieniu „Armii Kibiców” dziękuję tym, dzięki którym mogliśmy śledzić poczynania zawodników w Internecie. Tą drogą ślę życzenia dla Prezesa klubu Ludwika Mięty, dla trenera Mikułowskiego w Szwecji, Boba Macinlope w Davidson College w USA, trenera Świątka w Karpaczu. Do Ostrowa, Gorlic, Tarnowa, Kielc, do wszystkich z którymi graliśmy. Teraz czas na wakacje. Z pozdrowieniami Jacek Czepczyk.


 

UKS Gimbasket Białystok – Wilki Morskie Szczecin 88:72 ( 20:21,23:23,20:15,25:13)

 

Punkty:
Gimbasket: Iwaniuk 4, Kromer 6, Weremijewicz 11(13zb), Rapucha 18, Sulima 38(27zb), Potapczyk 11.
Wilki Morskie: Knowa 15(3x3), Musial 5, Kwaśniewski 0, Bojko 24(10zb), Buczkowski 2, Steciuk 2, Kujawski 2, Nowacki 16(14zb), Szymborski 0, Rudiger 6, Grzesiowski 0.

 

Udanym rewanżem i pewnym zwycięstwem UKS-u Gimbasket Białystok nad Wilkami Morskimi Szczecin zakończył się mecz o 3.miejsce. O zwycięstwie zadecydowała druga połowa, zdecydowanie wygrana przez Gimbasket oraz niesamowita gra Krzysztofa Sulimy, który dzielił i rządził pod koszami.
Pierwsza połowa to walka kosz za kosz. W pierwszej kwarcie Wilki większość punktów zdobyły dzięki celnym rzutom trzypunktowym Nowackiego i Bojko. W Gimbaskecie skuteczni byli Rapucha i Sulima. Druga odsłona to szybkie, liczne kontry zawodników Białegostoku w wykonaniu Rapuchy i Kromera. Po drugiej stronie dał o sobie znać Knowa, zdobywając szybko 7pkt. Dobrze grał także Sulima, nie do zatrzymania pod koszem. Jego 10pkt w kwarcie ( w tym 2 akcje „2+1” ) pozwoliło jego zespołowi trzymać się blisko przeciwników i do połowy UKS przegrywał tylko jednym punktem – 44:43.
Reprezentantów Szczecina na wyrównaną walkę stać było tylko przez pierwszą połowę. Po przerwie nie potrafili znaleźć odpowiedzi na świetnie dysponowanego tego dnia Sulimę i z każdą chwilą ich dystans do przeciwników zwiększał się. W czwartej kwarcie włączył się także drugi z liderów Gimbasketu Rapucha, zdobywając 8pkt i popisując się dobrymi asystami, pozbawiając tym samym przeciwników złudzeń na nawiązanie walki. Mecz zakończył się zwycięstwem Gimbasketu 88:72 i to oni zostali brązowymi medalistami mistrzostw Polski.


 

Wilki Morskie Szczecin – Wisła Kraków 55:68 (10:19,17:10,20:21,8:18)

 

Punkty:
Wilki Morskie: Knowa 10, Musiał 2, Kwaśniewski 0, Bojko 8, Kanigowski 0, Buczkowski 2, Steciuk 3, Kujawski 0, Nowacki 15(17zb), Rudiger 15, Grzesiowski 0.
Wisła: Krawczyk 19, Godlewski 0, Czepczyk Daniel 11, Głogowski 0, Tomaszewski 9, Piech 9, Cygan 0, Szumełda-Krzycki 2, Marzec 0, Chwiej 3, Czepczyk Paweł 8, Pilch 7.

 

Drugi półfinał był pojedynkiem największej rewelacji i jednocześnie niespodzianki tego turnieju, zwycięzców swojej grupy – zespołu Wilków Morskich Szczecin, w którym wszyscy poza dwoma zawodnikami są rocznikiem 91’ z drużyną Wisły Kraków, która w szczęśliwych i dramatycznych okolicznościach w ostatniej chwili uzyskała awans do fazy pucharowej.

 

Pierwsza połowa to nieskuteczna gra z obu stron. Po 4min gry na tablicy wyników mieliśmy remis po 5. Celne trójki zawodników krakowskiej Wisły – Chwieja i Tomaszewskiego wyprowadziły Wisłę na 9-cio punktowe prowadzenie. Wynik 1.kwarty - 19:10 dla Wisły. Wiślacy nie byli jednak w stanie utrzymać wypracowanej przewagi, która topniała z każdą chwilą. Akcje Rudigera (celna „trójka” i akcja „2+1”) zmniejszyły prowadzenie Wiślaków do 2pkt i w przerwie meczu był wynik 29:27 dla Wisły. Dobrą grę „Wilki” kontynuowały na początku drugiej połowy, a popis Karola Nowackiego, kapitana ekipy ze Szczecina wyprowadził ich na pierwsze prowadzenie w meczu 43:41. Radość trwała jednak krótko ponieważ sprawy w swoje ręce wziął Jakub Krawczyk (19pkt w meczu) który odzyskał prowadzenie dla Wisły i przed rozpoczęciem ostatniej odsłony Wisła miała 3-punktową zaliczkę – 50:47. Obrona na całym boisku i dobra gra całego zespołu Wisły Kraków w czwartej części gry podobnie jak we wczorajszym spotkaniu z Włocławkiem przyniosła oczekiwany rezultat. Wisła odskoczyła na kilkanaście punktów i spokojnie kontrolowała przebieg meczu wygrywając 68:55. Było to dopiero drugie zwycięstwo Wiślaków, które zapewniło im udział w niedzielnym finale. Szczecinowi pozostaje walka o najniższe miejsce na podium.

Stal Ostrów Wielkopolski – TKM Włocławek 63:56 (15:10,15:13,16:20,17:13)
Punkty:
Stal: Gajda 2, Dymała 21(9zb), Gilarski 2, Galewski 6, Kowalski 6, Karczmarek 26(6x3), Szczepański 0.
TKM: Trzciński 2, Klarecki 17(12zb), Adamczewski 12, Sadowski 3, Kopkowski 0, Michalak 4, Witka 0, Glabas 16, Chrząszcz 0, Ziółkowski 0, Maciejewski 2.
 
W spotkaniu o 5. miejsce w turnieju spotkali się wielcy przegrani fazy grupowej – zespoły Stali Ostrów Wielkopolski oraz TKM-u Włocławek.
Dobra gra od początku spotkania Marcina Dymały, który zdobył 9pkt w pierwszej odsłonie dała Stali szybkie prowadzenie 9:2, jednak podkoszowe akcje Glabasa i Klareckiego w ekipie z Włocławka pozwoliły TKM-owi „dojść” Ostrów na 5pkt i kwarta zakończyła się wynikiem 15:10. W drugiej części wreszcie „wstrzelił” się Kaczmarek, a jego 10pkt zdobyte w krótkim odstępie czasu zwiększyło prowadzenie reprezentantów Wielkopolski po pierwszej połowie do 7-miu punktów. Na tablicy mieliśmy wynik 30:23.
Trzecia ćwiartka do dobra gra liderów z obu stron – Kaczmarka i Dymały w ekipie Stali, oraz Glabasa i Adamczewskiego z TKM-u. Lepsi okazali się gracze z Włocławka, którzy zdołali zmniejszyć prowadzenie do 3pkt – wynik 46:43 po 3-ech kwartach. Dwie szybkie trójki zdobyte w ostatniej odsłonie przez Michała Kaczmarka (w całym spotkaniu 6x3) ustawiły dalszy przebieg spotkania. Stal spokojnie dowiozła kilkupunktową przewagę wygrywają mecz 63:56 i zajmując w końcowym rozrachunku 5-te miejsce

 

UKS Gimbasket Białystok – Prokom Trefl Sopot  68:80 (11:25,14:19,17:21,26:15)
Punkty:
Gimbasket: Zawadzki 3, Iwaniuk 4, Kromer 19, Weremijewicz 10, Bondar 0, Danielecki 1, Rapucha 5, Sulima 26(13zb), Kruk 0, Potapczyk 0.
Prokom: Smoczyński 2, Maryniewski 20, Kopiowski 4, Budziński 12, Zając 6, Szczechowicz 12(3x3), Leśniewski 0, Malitka 5, Majtyka 14, Szymański 3, Literski 2.

 

W pierwszym półfinale zmierzyły się zespoły UKS Gimbasket Białystok - Prokom Trefl Sopot. Faworytem tego spotkania, jak i całego turnieju był zespół z Sopotu, co potwierdził przebieg dzisiejszego spotkania. Od pierwszych minut Prokom uzyskał wyraźną przewagę, a dzięki skutecznym wejściom pod kosz Zająca, efektownym wsadom Majtyki, oraz celnym trójkom Maryniewskiego i Szczechowicza wynik po pierwszej kwarcie wynosił 25:11 dla Prokomu. Jedynym jasnym punktem w zespole z Białegostoku był kadrowicz Sulima, który zdobywał niemal wszystkie punkty swojej drużyny. Wypracowana przewaga pozwoliła Sopocianom spokojnie kontrolować dalszy przebieg meczu. Kilkunastopunktowe punktowe prowadzenie utrzymywało się, a po rzucie Szczechowicza za 3 wynosiło już 19pkt i utrzymało się do końca pierwszej połowy. ( 44-25 po 2.kwarcie). Początek drugiej połowy to popis dobrej gry rozgrywającego Prokomu – Tomasza Maryniewskiego, oraz skuteczne akcje Szczechowicza.. Prowadzenie Prokomu wzrosło do ponad 20-stu punktów, jednak ambitna gra UKS-u  w czwartej kwarcie, która w połączeniu z przebywającymi na parkiecie rezerwowymi Prokomu spowodowała zmniejszenie straty Gimbasketu do 12pkt. Warto zwrócić uwagę, na Dawida Kromera, dla którego był to indywidualnie najlepszy mecz turnieju (19pkt,5as). Mecz zakończył się zwycięstwem Sopocian 80:68, którzy jutro będą starali się pozostać niepokonani w turnieju i zdobyć złoto. Gimbasket zagra zaś w meczu o brąz.


 

UKS Gimbasket Białystok – Prokom Trefl Sopot  68:80 (11:25,14:19,17:21,26:15)
Punkty:
Gimbasket: Zawadzki 3, Iwaniuk 4, Kromer 19, Weremijewicz 10, Bondar 0, Danielecki 1, Rapucha 5, Sulima 26(13zb), Kruk 0, Potapczyk 0.
Prokom: Smoczyński 2, Maryniewski 20, Kopiowski 4, Budziński 12, Zając 6, Szczechowicz 12(3x3), Leśniewski 0, Malitka 5, Majtyka 14, Szymański 3, Literski 2.

 

W pierwszym półfinale zmierzyły się zespoły UKS Gimbasket Białystok - Prokom Trefl Sopot. Faworytem tego spotkania, jak i całego turnieju był zespół z Sopotu, co potwierdził przebieg dzisiejszego spotkania. Od pierwszych minut Prokom uzyskał wyraźną przewagę, a dzięki skutecznym wejściom pod kosz Zająca, efektownym wsadom Majtyki, oraz celnym trójkom Maryniewskiego i Szczechowicza wynik po pierwszej kwarcie wynosił 25:11 dla Prokomu. Jedynym jasnym punktem w zespole z Białegostoku był kadrowicz Sulima, który zdobywał niemal wszystkie punkty swojej drużyny. Wypracowana przewaga pozwoliła Sopocianom spokojnie kontrolować dalszy przebieg meczu. Kilkunastopunktowe punktowe prowadzenie utrzymywało się, a po rzucie Szczechowicza za 3 wynosiło już 19pkt i utrzymało się do końca pierwszej połowy. ( 44-25 po 2.kwarcie). Początek drugiej połowy to popis dobrej gry rozgrywającego Prokomu – Tomasza Maryniewskiego, oraz skuteczne akcje Szczechowicza.. Prowadzenie Prokomu wzrosło do ponad 20-stu punktów, jednak ambitna gra UKS-u  w czwartej kwarcie, która w połączeniu z przebywającymi na parkiecie rezerwowymi Prokomu spowodowała zmniejszenie straty Gimbasketu do 12pkt. Warto zwrócić uwagę, na Dawida Kromera, dla którego był to indywidualnie najlepszy mecz turnieju (19pkt,5as). Mecz zakończył się zwycięstwem Sopocian 80:68, którzy jutro będą starali się pozostać niepokonani w turnieju i zdobyć złoto. Gimbasket zagra zaś w meczu o brąz.

 

MKS Ochota Warszawa – MKS Polonia Warszawa 82:69 (26:19,13:16,19:8,24:26)
Punkty:
Ochota: Piesio 0, Sznajder 2, Grabowski 12, Łańcucki 0, Jędruszak 5, Milewski 14, Miatkowski 23(3x3), Urmański 0, Kuśmierz 26, Wakuła 0.
Polonia: Zimnowodzki 0, Łuszczyński 2, Świercz 20, Woś 7, Tondryk 7, Czujkowski 2, Szczepański 2, Bańczer 13(3x3), Błędowski 4, Niedbalski 8, Tymkowski 2.
 
W meczu o 7 miejsce w turnieju byliśmy świadkami derbów stolicy, a na parkiet przeciwko sobie wybiegły zespoły MKS-u Ochoty i Polonii Warszawa. Początkowe minuty zapowiadały wyrównany pojedynek, jednak skuteczne akcje Kuśmierza w końcówce pierwszej ćwiartki wyprowadziły Ochotę na 7-mio punktowe prowadzenie 26:19. Kilkupunktowa przewaga Ochoty utrzymywała się w drugiej kwarcie. Grę Ochoty ciągnął celnymi trójkami Miatkowski natomiast po przeciwnej stronie brylował Świercz. W drugiej połowie ponownie dał o sobie znać najlepszy strzelec Ochoty- Kuśmierz. To dzięki jego zagraniom i trójkom Grabowskiego Ochota zdobyła kilkunastopunktowe prowadzenie. Na nic zdały się już dwie celne trójki Bańczera i to Ochota okazała się zwycięska, zdobywając tym samym 7.miejsce w turnieju.

 


 

 

TKM Włocławek – Wisła Kraków 43:56 (3:18,14:10,13:5,13:23)
Punkty:
TKM: Trzciński 0, Klarecki 4, Adamczewski 14(4x3), Sadowski 6, Kopkowski 2, Michalak 1, Grabas 16, Chrząszcz 0, Ziółkowski 0, Maciejewski 0.
Wisła: Krawczyk 8, Godlewski 0, Czepczyk Daniel 3, Tomaszewski 5, Piech 8, Cygan 2, Szumełda-Krzycki 11, Chwiej 2, Czepczyk Paweł 8, Pilch 9.

 

Ostatnim meczem fazy grupowej był pojedynek: TKM Włocławek – Wisła Kraków.
Pewnym pierwszego miejsca w tej grupie byli Sopocianie, a po za tym nic nie było jasne. Wisła, która jeszcze nie zaznała smaku zwycięstwa wciąż miała szanse na awans. Warunkiem było jednak minimum 9-cio punktowa wygrana z Włocławkiem. Każdy inny rezultat premiował TKM.
Trener Wisły od pierwszej minuty zdecydował się na pressing na całym boisku co przyniosło oczekiwane rezultaty. TKM wielokrotnie nie potrafił nawet przeprowadzić piłki z własnej połowy. Szybkie kontry, oraz zupełna nieporadność w ataku Włocławka spowodowały iż przewaga Wisły rosła z każdą minutą i pierwsza kwarta zakończyła się ich 15-sto punktowym prowadzeniem 18:3. Druga kwarta to wzmocnienie obrony Włocławian i chaotyczna gra z obydwu stron. Zespoły przez długi czas nie potrafiły nawet zdobyć punktów, a po 7 min wynik kwarty brzmiał 3:3. Skuteczne akcje Glabasa oraz celna „trójka” Adamczewskiego zmniejszyły prowadzenie Wisły na koniec pierwszej połowy do 11.punktów – 17:28.
Początkowo w drugiej połowie Wisła była w stanie utrzymać kilkupunktową przewagę, w zespole których skutecznymi wejściami kosz TKM-u dziurawił Marek Szumełda. Twarda obrona od początku meczu „Wiślaków” dała się we znaki, którzy zmęczeni utracili przewagę. Celne trójki Adamczewskiego i Glabasa doprowadziły do remisu po 33:33 i wydawało się, że wszystko jest już jasne. Coś jednak zacięło się w grze Włocławka, a ponowny pressing Wiślaków i skuteczne akcje „zza łuku” Pilcha i Krawczyka pozwoliły Krakowianom wyjść na kilkunastopunktowe prowadzenie (okres gry 19:4 dla Wisły). Z tego ciosu Włocławianie nie byli się już w stanie podnieść i to Wisła Kraków, która przegrała dwa pierwsze mecze zagra o medale. Mecz zakończył się wynikiem 56:43 dla Wisły.

 

Po meczu powiedzieli:
pan Piotr Piecuch (trener Wisły Kraków): O naszej wygranej zadecydowała ciężka praca chłopaków przez cały sezon, dzienne treningi i liczne zgrupowania odbywające się czasami nawet kosztem szkoły. Byliśmy dobrze przygotowani fizycznie i bardzo pomogło nam to w dzisiejszym meczu. Przed meczem motywowałem chłopaków, gdyż ciągle mieliśmy szansę na awans i musieliśmy zagrać na 110%. W pierwszych dwóch spotkaniach pozostawiliśmy po sobie dobre wrażenie, jednak zabrakło trochę szczęścia. Dzisiaj wreszcie się udało, jesteśmy w czwórce, zapominamy już o dzisiejszym spotkaniu i zaczynamy się koncentrować na jutrzejszym półfinale z Wilkami Morskimi, drużyną nieobliczalną której na pewno nie można lekceważyć.


 

UKS Gimbasket Białystok – Stal Ostrów Wielkopolski 81:79 (26:11,15:27,22:23,18:18)
Punkty:
Gimbasket: Zawadzki 7, Iwaniuk 2, Kromer 15, Weremijewicz13(10zb), Rapucha 12, Sulima 29(22zb), Jabłoński 0, Potapczyk 3.
Stal: Gajda 0, Dymała 33, Gilarski 6, Galewski 9, Kowalski 14, Kaczmarek 17(3x3), Szczepański 0, Urbaniak 0.

 

W trzecim meczu dzisiejszego dnia spotkały się ze sobą zespoły UKS Gimbasket Białystok – Stal Ostrów Wielkopolski. Spotkanie to bezpośrednio decydowało o tym, który z zespołów zajmie drugie miejsce w grupie i awansuje do półfinałów.
Początek spotkania to szybkie prowadzenie i dominacja Gimbasketu, którzy dzięki skutecznym akcjom podkoszowym Sulimy (14pkt w kwarcie) wygrali pierwszą część meczu 26:11. W drugiej odsłonie obraz gry zmienił się, Stal zaczęła dochodzić do głosu i odrabiać straty. Podkoszowi zawodnicy Gimbasketu opadli z sił i nie byli w stanie zatrzymać licznych i skutecznych „wjazdów” Marcina Dymały. Uaktywnił się także Kaczmarek i głównie dzięki tej dwójce po pierwszej połowie strata Stali wynosiła tylko 3 „oczka” – 41:38
Trzecia kwarta to dalszy koncert gry Dymały, który w 6min zdobył 16pkt i dał Stali w 23min meczu pierwsze prowadzenie. Pierwsze skrzypce w ekipie Gimbasketu wciąż odgrywał Sulima i dzięki jego akcjom po 3 kwartach prowadziła ekipa z Białegostoku 63:61. Wynik był dalej sprawą otwartą i w pierwszych fragmentach 4.części gry żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie dużej przewagi. Dopiero popełnienie 5.przewinienia przez zawodnika Stali Ostrów- Michała Kaczmarka spowodowało iż Gimbasket odskoczył na kilka punktów i dowiózł zwycięstwo do końca wygrywając 81:79.

 

Po meczu powiedzieli:
Krzysztof Sulima – UKS Gimbasket Białystok: O naszym zwycięstwie zadecydowało nasze duże doświadczenie ponieważ wcześniej ogrywaliśmy się w 3 lidze i juniorach starszych. Decydująca była również przewaga wzrostu oraz piąty faul Kaczmarka. Pozwoliło nam to odskoczyć na kilka punktów i dowieźć zwycięstwo, z czego się bardzo cieszymy.

Polonia Warszawa - Prokom Trefl Sopot 39:58 (14:17,8:18,0:12,17:11)
Punkty:
Polonia
: Zimnowodzki 0, Łuszczyński 0, Świercz 6, Woś 7, Tondryk 6, Czujkowski 8, Szczepeński 0, Bańczer 10, Błędowski 0, Niedbalski 2, Tymkowski 0, Pawlak 0.
Prokom
: Smoczyński 0, Maryniewski 8, Kopiowski 0, Budziński 7, Zając 14, Szczechowicz 5, Leśniewski 0, Malitka 5, Majtyka 9, Szymański 8, Literski 2.

Początek meczu należał do Sopocian, którzy objęli szybkie prowadzenie 6:0, dzięki skutecznym kontrom w wykonaniu Bartosza Zająca i wejściom pod kosz Maryniewskiego. Polonia utrzymywała się w grze za sprawą celnych trójek; Czujkowskiego i Bańczera. Kwarta zakończyła się 3-punktowym prowadzeniem Sopocian 17:14. Z czasem Prokom zniwelował poczynania liderów Polonii, a sam skutecznie dogrywał piłki pod kosz. Sopocianie bez fajerwerków, punkt po punkcie budowali swoją przewagę. Schodząc do szatni z wynikiem 35:22.
Trzecia kwarta to popis defensywy drużyny Jacka Łączyńskiego, który stał się aktywnym dyrygentem strefy Sopocian. Dzięki temu Polonia nie potrafiła zdobyć nawet jednego punktu w tej części gry, którą Prokom wygrał 12:0. Przewaga wypracowana w 3.kwarcie zdecydowała i przebiegu ostatniej odsłony. Trener Prokomu zdecydował się na wprowadzenie graczy rezerwowych, którzy mieli okazję zaprezentować się w grze i skutecznie kontrolowali przebieg gry. Wynik końcowy 58:39.

 

 

 

MKS Ochota Warszawa - Wilki Morskie Szczecin 76:64 (16:11,18:15,17:18,25:20)
Punkty:
Ochota:
Piesio 2, Sznajder 0, Grabowski 12, Skalski 0, Jędruszak 2, Milewski 2, Miatkowski 11(12zb), Urmański 4, Kuśmiesz 33, Wołyniec 0, Łeńcucki 2, Wakała 8.
Wilki Morskie:
Knowa 14, Musiał 2, Kwaśniewski 4, Bojko 2, Kanigowski 0, Buczkowski 0, Steciuk 9, Kujawski 0, Nawacki 20, Szymborski 0, Rudiger 8, Grzesiowski 5.

W początkowych minutach pierwszego meczu trzeciego dnia turnieju finałowego MP zespoły Ochoty i Wilków Morskich raziły dużą nieskutecznością. Po 3min gry mieliśmy wynik 2:2. Później dał o sobie znać Piotr Knowa, a jego akcje wyprowadziły Wilki na prowadzenie 10:6. Pod koniec kwarty w szeregi zawodników ze Szczecina, pewnych już pierwszego miejsca w grupie wtargnęło się rozprężenie, a ich liczne straty spowodowały utratę prowadzenie i po pierwszej kwarcie był wynik 14:11 dla „Ochoty”. Warszawiacy zaczęli skutecznie drugą cześć gry zdobywając szybko 6pkt. Po rzucie Michała Kuśmierza było 20:11. Na boisku pojawili się zawodnicy rezerwowi, Ci warszawscy okazali się skuteczniejsi i dzięki temu wypracowali przewagę 34:26.
Kilkupunktowa przewaga Ochoty utrzymywała się również w 3.kwarcie w szeregach których brylował Michał Kuśmierz (9pkt w kwarcie). Tym który starał się nawiązać walkę w drużynie Wilków był Karol Nowacki(8pkt w kwarcie). Wynik na koniec 3.kwarty – 49:44. Dobra gra Michała Kuśmierza oraz skuteczne akcje podkoszowe Macieja Wakuły pozwoliły Ochocie utrzymać wypracowaną przewagę i dowieźć zwycięstwo do końca wygrywając 76:64.

Po meczu powiedzieli:

Michał Kuśmierz - MKS Ochota Warszawa : Na pewno czujemy niedosyt. W dzisiejszym meczu o honor pokazaliśmy, iż potrafimy walczyć do końca. Do awansu zabrakło nam trochę szczęścia, ponieważ poprzednie zakończyły się porażkami niewielką ilością punktów, a grupie każdy mógł wygrać z każdym, jednak nam się nie udało.

 

 

 

Wisła Kraków – Polonia Warszawa 66:71 (12:16,16:18,18:21,20:16)
Punkty:
Wisła: Krawczyk 2, Godlewski 2, Czepczyk Daniel 8, Głogowski 0, Tomaszewski 5, Piech 19, Cygan 0, Szumełda-Krzycki 15, Chwiej 2, :Paweł Czepczyk 8, Pilch 5.
Polonia:
Zimnowodzki 0, Świercz 16, Woś 5, Tondryk 10, Czujkowski 12, Szczepański 4, Bańczer 17, Błędowski 2, Niedbalski 0, Tymkowski 0.

Pierwsza kwarta to walka punkt za punkt z lekkim wskazaniem na Polonię, co odzwierciedla wynik którym zakończyła się pierwsza część meczu – 16:12 dla „Czarnych Koszul”. Druga kwarta to przewaga zespołu ze stolicy, który wypracował sobie kilkupunktową przewagę, a jej szeragach wyróżniał się skuteczny z dystansu Alan Czujkowski. Celny rzut za trzy równo z syreną kończącą drugą odsłonę meczu reprezentanta Wisły – Damiana Tomaszewskiego zmniejszył prowadzenie do 6pkt (wynik do przerwy 34:28 dla Polonii). Trzecia kwarta to dalsza „wymiana ciosów” – z jednej strony popis zawodnika Polonii Michała Bańczera (8pkt w kwarcie-w tym celna trójka i akcja „2+1”), a z drugiej dobra i solidna gra podkoszowa braci Czepczyk. Kwarta kończy się 9-cio punktowym prowadzeniem Polonii 55:46. Początek ostatniej odsłony to dobra gra Wisły, a w szczególności Marka Szumełdy-Krzyckiego. Wyrównana końcówka meczu obfitowała w wiele emocji, jednak wiele niecelnych rzutów wolnych Wisły oraz dwa skuteczne wejścia pod kosz Piotra Tondryka spowodowały, że ze zwycięstwa cieszyli się Warszawiacy wygrywając 71:66 i zachowując szanse na awans.

 

 

 

Stal Ostrów Wielkopolski - MKS Ochota Warszawa 72:67 (14:13,22:20,22:13,14:21)
Punkty:
Stal: Gajda 0, Dymała 26, Gilarski 4, Galewski 8, Kowalski 14, Kaczmarek 20(6x3), Szczepański 0, Urbaniak 0
Ochota: Piesio 0, Sznajder 8, Grabowski 2, Skalski 3, Łańcucki 0, Jędruszak 12, Milewski 2, Miatkowski 14, Kuśmierz 26, Wakuła 0.

W dzisiejszym trzecim meczu spotkały się zespoły,które wczoraj przegrały swoje spotkania Stal Ostrów Wielkopolski - MKS Ochota Warszawa. Pierwsza połowa to wyrównana gra z obydwu stron. W zespole Stali pryzm wiedli Marcin Dymała, który niejednokrotnie rozmontowywał obronę zespołu ze stolicy skutecznymi wejściami oraz Michał Kaczmarek, który w przeciwieństwie do wczorajszego meczu skuteczny był na dystansie. W "Ochocie" gra opierała się głównie na Michale Kuśmierzu (w całym meczu 26pkt,15zb). Po pierwszej kwarcie Stal prowadziła 1pkt (14:13),natomiast po pierwszej połowie ich prowadzenie wzrosło do 3pkt (36:33). Trzecia kwarta to dominacja zawodników z Ostrowa, którzy opierając swoje akcje na rzutach z dystansu ( "trójki" Kaczmarka i Kowalskiego ) odskoczyli na 12pkt (58:46). Podobnie jak w pierwszym meczu w 4kwarcie w grze z Ostrowa nastąpił przestój i Ochota zaczęła odrabiać straty. Do doprowadzenia do remisu przeszkodził im kończący się czas oraz 2 zawodników: Michał Kaczmarek (2x3 w 4kw) oraz Marcin Dymała. Ostatecznie mecz zakończył się 5-cio punktową wygraną Stali Ostrów Wielkopolski 72:67

 

- Michał Kuzia- przewaga uzyskana głównie w 3 kw. Pozwoliła Wam dowieść zwycięstwo do końca.
-
Jacek Łączyński
- Tak, generalnie pierwsza kwarta zakończyła się śmiesznym wynikiem. Jest to zasługa bardzo dobrej obrony. Warto dodać, że do tej pory obydwa zespoły nie miały tak silnych przeciwników. Zarówno my jak i Włocławek łatwo wygraliśmy turnieje półfinałowe. Wczoraj okazało się, że są jednak zespoły, które mogą nam zagrozić i to tylko powoduje, że zawody są ciekawsze. Dzisiaj dobrze funkcjonowała obrona zmienna i strefowa ale jestem bardzo niezadowolony z postawy chłopaków w końcówce gdzie straciliśmy 15 punktów. W takim turnieju należy liczyć wszystkie małe punkty.
-
M. K
- Czy spotkacie się z Włocławkiem w finale?
-
J.Ł
.- Chciałbym, bo przyjechałem po to aby być w finale. Uważam, że to powinno być celem każdej drużyny występującej w tym turnieju. Nie jedzie się na Mistrzostwa Polski, aby zająć 5 miejsce. Każda drużyna powinna celować w medal my również. Stać nas zespół na to.
-
M.K
.- Wydawało się, że na wczorajszym meczu był Pan spokojniejszy, pomimo faktu, że wygraliście dopiero po dogrywce?
-
J.Ł.-Tak, dlatego że znałem trochę Wisłę. Graliśmy ze sobą pół roku temu. Nie wiedziałem, że będziemy się aż tak męczyć. W trakcie meczu do końca wierzyłem w chłopaków i zwycięstwo. A jeśli chodzi o dzisiejszy mecz to pojedynki Sopot - Włocławek w każdej kategorii wiekowej wyzwalają dodatkowe emocje. Dało się to odczuć również po mnie, że chciałem bardzo wygrać. Udało się , seniorzy nas podbudowali swoim zwycięstwem i też chcieliśmy wygrać.

 

 

 

Wilki Morskie Szczecin – UKS Gimbasket Białystok 91:90 (16:14,25:17,18:20,19:27, d:13:12)
Punkty:
Wilki: Knowa 15, Bojko 16(15zb), Kwaśniewski 0, Buczkowski 0, Steciuk 12, Kujawski 4, Nowacki 24, Rudiger 19, Grzesiowski 1.
Gimbasket:
Zawadzki 0, Iwaniuk 0, Kromer 14, Weremiewicz 12, Bondar 2, Rapucha 26, Sulima 28(10zb), Jabłoński 0, Potapczyk 8.

W drugim meczu dzisiejszego dnia spotkały się ze sobą drużyny, które wczoraj wygrały swoje pojedynki Wilki Morskie Szczecin – UKS Gimbasket Białystok. Mecz obfitował w ogromne emocje, a zwycięzca wyłoniony został dopiero w ostatnich sekundach dogrywki.
W początkowych fragmentach meczu zespół z Białegostoku kompletnie nie potrafił znaleźć recepty na dobrze dysponowanych zawodników Szczecina. Głównie dzięki skutecznym akcjom rozegranym z dala od kosza Wilki Morskie objęły szybkie prowadzenie 10:0. Szczególnie skutecznym zawodnikiem był Rudiger (2x3). Gimbasket szybko otrząsnął się po słabym początku i z upływem czasu zaczął odrabiać straty. Prym wiódł Krzysztof Sulima-7pkt w pierwszej kwarcie. Kwarta zakończyła się wynikiem 16:14 dla „Wilków”. 2 kwarta to scenariusz niemalże identyczny do pierwszej. Nieporadność Gimbasketu, szybkie kontry Wilków oraz skuteczna gra na dystansie (na wyróżnienie zas78ługuje Piotr Knowa, który w kilka chwil zaprezentował 3 udane akcje zdobywając 7pkt) pozwoliły w początkowych fragmentach odsłony wypracować sobie kilkupunktową przewagę, której nie stracili już do końca pierwszej kołowy schodząc na przerwę z 10-cio punktową przewagę i na przerwę zespoły schodziły z wynikiem 41:31 dla Szczecina. Po przerwie trwała dalsza dominacja „Wilków”, a koncert dobrej gry kontynuował Knowa. Włączył się także Karol Nowacki (7pkt w kwarcie,24pkt w całym meczu). Prowadzenie wynosiło już 15pkt (48:33), jednak wcześniejszy scenariusz powtórzył się i do głosu doszli zawodnicy Białegostoku, którzy głównie dzięki dobrej grze pod obiema tablicami reprezentanta Polski Krzysztofa Sulimy, oraz Mariusza Rapuchy zdołali zmniejszyć prowadzenie do 8pkt (wynik 59:51 na koniec 3kw). W ostatniej odsłonie regulaminowego czasu gry dzięki szczelnej obronie, szybkim kontrom i skutecznym akcjom podkoszowym Sulimy Białystok zdołał zmniejszyć stratę, a nawet wyjść na prowadzenie. Na niecałe 3min do końca parkiet z powodu przekroczenia limitu 5 fauli parkiet opuścić musiał najlepszy zawodnik Gimbasketu – Krzysztof Sulima. Pozwoliło to „Wilkom” dzięki skutecznym akcjom 3-punktowym Rudigera (3x3 w tej części meczu) doprowadzić do remisu. W ostatniej minucie, żadna drużyna nie była w stanie przechylić zwycięstwa na swoją stronę i po ukończeniu regulaminowego czasu gry mieliśmy remis po 78, a do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka. Takiego scenariusza, jaki miał miejsce w dogrywce nie byłby w stanie napisać najlepszy nawet reżyser. Gimbasket pomimo braku na boisku najlepszego zawodnika był w stanie wypracować sobie 7-mio punktową przewagę. Gra toczy się jednak do ostatniego gwizdka, o czym przekonali nas zawodnicy Szczecina. Dzięki pressingowi na całym boisku, zbiórom w ataku i szybkim kontrom na 8s do końca objęli 1-punktowe powadzenie 91:90. Ostatnia akcja meczu nie przyniosła już zmiany rezultatu i niemożliwe stało się faktem ! „Morskie Wilki” wygrały mecz wydawałoby się nie do wygrania, i jedną nogą są już w kwarcie pucharowej. Na wyróżnienie zasługuje cała drużyna, która w trudnych chwilach pokazała charakter wolę walki, jednak szczególnie pozytywnie zaprezentowali się : Bojko, Nowacki, Rudiger oraz Knowa.

 

Po meczu powiedzieli:

 

Radosław Bojko Wilki Morskie Szczecin – Na pewno nie podaliśmy się w momencie kiedy wszyscy w nas zwątpili. Trener w najważniejszym okresie wziął czas i przekazał nam parę istotnych rzeczy. My uwierzyliśmy w siebie i dzięki temu odnieśliśmy zwycięstwo. Dla nas druga wygrana jest sporym sukcesem ponieważ tylko dwóch zawodników jest z rocznika 90.

 

Prokom Trefl Sopot – TKM Włocławek 55:48 ( 9:11,16:8,19:14,11:15 )
Punkty:
Prokom: Maryniewski 9, Kopiowski 0, Budziński 2, Zając 18(10zb), Szczechowicz 7, Leśniewski 0, Malitka 4, Majtyka 4, Wojdyr 11(15zb), Szymański 0, Literski 0
TKM:
Trzciński 0, Klarecki 3, Witka 2, Adamczewski 16(4x3), Sadowski 4, Kopkowski 2, Michalak 0, Glabas 21, Chrząszcz 0, Ziółkowski 0, Maciejewski 0

W pierwszym meczu drugiego dnia turnieju finałowego Mistrzostw Polski spotkały się ze sobą zespoły odwiecznych rywali Prokom Trefl Sopot – TKM Włocławek.
Pierwsze minuty meczu obfitowały w nieskuteczne akcje z obydwu stron, zawodnicy obwodowi Prokomu Maryniewski i Szczechowicz nie byli w stanie trafić żadnego rzutu, a podwajany pod koszem reprezentant Polski Piotr Wojdyr nie był w stanie wykorzystać swojej przewagi fizycznej. Po 6min gry wynik brzmiał 4:0 dla Anwilu. Dzięki skutecznym akcjom 3punktowym Glabasa i Adamczewskiego prowadzenie w pewnym momencie wynosiło już 11:4. Agresywniejsza obrona zawdników z Sopotu i skuteczne akcje podkoszowe ( w tym Wojdyra 2+1 ) pozwoliły zniwelować prowadzenie i kwarta zakończyła się wynikiem 11:9. Początkowe minuty drugiej kwarty to wyrównana walka z obydwu stron, dopiero efektowne akcje i skuteczne wejścia Bartosza Zająca ( 8pkt w kwarcie ) pozwoliły Prokomowi „odskoczyć” i na przerwę drużyny schodziły z wynikiem 25:19. Skuteczna gra pod obiema tablicami Wojdyra, który popisał się kilkoma blokami i udanymi zagraniami w ataku. Do gry włączyli się również zawodnicy obwodowi – Szczechowicz i Maryniewski. W pewnym momencie przewaga Prokomu osiągnęła już 18pkt (42:24). Rozprężenie w ekipie Prokomu i przebudzenie się zawodników z Kujaw spowodowało zniwelowanie strat do 11pkt (44:33). Przewaga osiągnięta przez Prokom w 3kw. Meczu okazała się decydująca i Włocławek pomimo usilnych starań nie był w stanie jej odrobić. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem Prokomu 55:48. Było to ich drugie kolejne zwycięstwo, które daje im już niemal pewny awans do fazy pucharowej. TKM czeka jutro ciężki bój z Wisłą, który decydował będzie o ich dalszym „losie”.

 

 

 

Po meczu powiedzieli:

 

Bartosz Zając Prokom Trefl Sopot – Naszym problemem na nowej hali w Katowicach jest skuteczność rzutów z dystansu. Nasz najlepszy strzelec Przemysław Szczechowicz nie potrafi się przełamać. Dlatego staramy się szukać punktów bliżej kosza. Mamy zawodników o dużych gabarytach, szczególnie Piotr Wojdyr, który występuje w kadrze Polski. W trudnych momentach starałem się grać 1 na 1, raz wychodziło raz nie., ja cieszę się ze zwyciestwa. Nasze szanse? Przyjechaliśmy tu w roli faworytów, ciąży na nas duża presja ponieważ nasi juniorzy starsi przegrali finał MP z Polonia 2011 Warszawa a również byli faworytami. Oby nasi seniorzy jak i nasza drużyna zdobyła mistrzostwo kraju.

 

Wojtek Glabas TKM Włocławek - W drugiej połowie dobra strefa i przewaga wzrostu Prokomu przy niskiej skuteczności rzutów naszego zespołu zadecydowała o ich końcowym sukcesie. Wszystko będzie jasne jutro, a mecz z Wisłą zadecyduje o tym czy znajdziemy się w fazie pucharowej. Celem drużyny jest zdobycie medalu. Liczymy na to, iż spotkamy się w finale z Prokomem i wtedy to my będziemy już zwycięzcami.

 

MKS Ochota Warszawa – Gimbasket Białystok 59 – 74 ( 16:24, 9:16, 17:14, 17:20 )
Punkty:
Ochota:
Piesio 2, Sznajder 1, Grabowski 2, Skalski 0, Jendruszak 5, Milewski 2, Miatkowski 18, Urmański 4, Kuśmierz 19,Wołyniec 0, Łańcucki 6, Wakuła 0
Gimbasket:
Zawadzki 0, Iwaniuk 2, Kromer 17, Weremijewicz 4, Kruk 0, Bondar 0, Rapucha 22, Sulima 28, Jabłoński 0, Potapczyk 1, Danilecki 0

W ostatnim meczu pierwszego dnia turnieju spotkały się MKS Ochota Warszawa - UKS Gimbasket Białystok. Pierwsza połowa wygrana przez Białystok 15stoma punktami ustawiła spotkanie. Druga połowa to walka punkt za punkt, jednak wypracowana przewaga pozwoliła reprezentantom Białegostoku dowieźć spokojne zwycięstwo do końcowego gwizdka, wygrywając ostatecznie mecz w stosunku 74:59. Warto także zwrócić uwagę, że w zespole zwycięzców 3 zawodników: Krzysztof Sulima, Maciej Rapucha i Dawid Kromer zdobyło 67 punktów zespołu, podczas gry cała reszta tylko 7.

 

MKS Polonia Warszawa – TKM Włocławek 56:68 (14:12, 8:25, 13:12, 21:17)
Punkty:
Polonia: Zimnowocki 0, Świercz 6, Woś 0, Tombryk 5, Czujkowski 23, Szczepański 2, Banczer 18, Błędowski 0, Tymkowski 2
TKM: Trzciński 0, Klarecki 10, Witka 0, Adamczewski 17, Sadowski 6, Kopkowski 2, Michalak 6, Glabas 24, Ziółkowski 0, Maciejewski 3

 



Pierwsza kwarta meczu dość bezbarwna i wyrównana. Wiele niecelnych rzutów z obu stron. Trzypunktowy rzut w ostatniej sekundzie kwarty dał prowadzenie Polonii. W pierwszej części drugiej kwarty uwidoczniła się przewaga zawodników z Włocławka. Zawodnicy Polonii nie mogli sobie poradzić z obroną strefową Włocławian. TKM wypracował sobie piętnastopunktową przewagę. W trzeciej kwarcie duża przewaga TKM na desce oraz celne rzuty za trzy punkty przyczyniły się do dalszego prowadzenia w meczu. Na samym początku czwartej kwarty mobilizacja Polonii i szybkie punkty. W polowie kwarty przewaga stopniała do 9 punktów. Gracze z Włocławka jednak nadal kontrolowali spotkanie. Dzięki rozważnej grze, łapaniu przeciwników na faule i dobrej celności rzutów osobistych gracze TKM zwyciężyli.

 

TS Wisła Kraków – Prokom Trefl Sopot 61:67 (13:13, 13:16, 16:13, 17:17 , d: 2:8)
Punkty:
Wisła:
Krawczyk 2, Godlewski 0, Czepczyk Daniel 2, Tomaszewski 10, Piech 5,     Szlimełda-Krzycki 17,Chwiej 3, Czepczyk Paweł 11, Pilch 11
Prokom: Smoczyński 0, Maryniewski 15, Kopiowski 0, Budziński 3, Zając 9, Szczechowicz 10, Malitka 2, Majtyka 4, Wojdyr 19, Szymański 1, Literski 4

 


W drugim meczu pierwszego dnia turnieju finałowego Mistrzostw Polski Juniorów spotkały się ze sobą jedni z faworytów imprezy: TS Wisła Kraków – Prokom Trefl Sopot. Zawody dostarczyły wielu emocji, a wynik był nierozstrzygnięty do ostatniej chwili.
 Początek spotkania to przewaga Prokomu i objęcie szybkiego prowadzenia 9:2. Z upływem czasu Wisła zaczęła odrabiać  straty i pierwsza kwarta zakończyła się remisem 13:13.  Wyrównany obraz gry utrzymywał się do końca pierwszej połowy i na przerwę drużyny schodziły z 3punktową przewagą Prokomu 29:26. Początek 3 kwarty należał do Wisły, która dzięki szybkim kontrom i skutecznym akcjom „zza łuku” doprowadziła do remisu i przed 4. kwartą ciągle mieliśmy remis 42:42.  Dobra obrona i szybkie kontry Krakowa pozwoliły im objąć 7-mio punktowe prowadzenie, jednak problemy z faulami wysokich graczy pozwoliły Prokomowi odrobić stratę i doprowadzić do remisu. Końcówka meczu dostarczyła bardzo wielu emocji, jednak żadna z drużyn nie potrafiła wykorzystać swoich szans i przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Tak więc do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka, w której Prokom wykorzystał swoją przewagę fizyczną, wygrywając tą część meczu 8:2,a cały mecz 61:67

KS Stal Ostrów Wielkopolski-STK Wilki Morskie Szczecin 59:61 (9:14,23:6,11:24,16:17)
Punkty:
Stal: Gajda 2, Dymała 17, Gilarski 4, Galewski 10, Kowalski 7, Kaczmarek 19, Szczepański 0, Urbaniak 0.
Wilki: Knowa 13, Bojko 15, Buczkowski 0, Steciuk 3, Kujawski 9, Nowacki 13, Szymborski 0, Rudiger 8, Grzesiowski 0.

W meczu otwarcia zmierzyły się zespoły KS Stal Ostrów Wielkopolski - STK Wilki Morskie Szczecin. Początkowe minuty meczu to spokojna i wyrównana gra z obydwu stron. Drużyny raziły nieskutecznością zarówno w rzutach z dystansu ja i akcjach podkoszowych. Skuteczne akcje „Wilków” w końcówce pierwszej kwarty dało im prowadzenie 14:9. Druga kwarta to już całkowita dominacja Stali, która wypracowała sobie schodząc na przerwe 12sto punktową przewagę (wynik 32:20).Wyróżniającym się zawodnikiem w tej części meczu był Michał Kaczmarek, który rzucił 12pkt ( w tym 2x3). Po zmianie stron sytuacja zmieniła się diametralnie i to drużyna ze Szczecina była stroną dominującą, odrabiając stratę i obejmując 1punktowe prowadzenie 44:43. Ostatnia kwarta to walka punkt, za punkt, a gra opierała się głównie na dystansie. Większa skuteczność i opanowanie zespołu STK Wilki Morskie Szczecin w końcowych fragmentach spotkania sprawiło, iż to oni po końcowym gwizdku sędziego mogli cieszyć się ze zwycięstwa wygrywając mecz w stosunku 61:59.
 

W Katowicach wystąpi osiem najlepszych w Polsce zespołów, rozegrają 18 meczy, które wyłonią Mistrza Polski w tej kategorii wiekowej w sezonie 2007/2008.
       Dla naszych koszykarzy ten sezon był bardzo udany. Z powodzeniem rywalizowaliśmy z klubami o większym potencjale finansowym i zawodniczym. Zawodnicy naszego klubu zostali zauważeni przez selekcjonerów młodzieżowych kadr narodowych są także filarami kadr makroregionu.
       W tej sytuacji zdecydowaliśmy się wystąpić do Zarządu Polskiego Związku Koszykówki z ofertą na organizację Finałów Mistrzostw Polski juniorów i ku naszemu wielkiemu zdziwieniu nasza oferta została przyjęta.
Katowicki turniej juniorów jest jedną z pierwszych mających na celu promocję koszykówki przed FINAŁAMI MISTRZOSTW EUROPY KADETEK w sierpniu tego roku oraz EUROBASKET 2009.
       Jest to dla nas wielkie wyróżnienie tak dla samych zawodników, jak i dla trener i działaczy.

Organizator : Uczniowski Klub Sportowy SP 27 Katowice z siedzibą w Katowicach ul. Łętowskiego 18.  Osoby do kontaktu telefonicznego – 1/ Artur Mikruta – 692- 461- 137    email: mikrussp27@gazeta.pl2/ Jacek Cholewa – 888 – 430 - 359    email : jacek.cholewa@neostrada.pl  Ø        turniej rozgrywany jest w Hali MOSIR w  Katowicach-Szopienicach       ul. 11 listopada 16 Ø        miejsca noclegowe :1/ Dom Studenta Wyższej Szkoły Zarządzania Marketingiem     Katowice ul. Ondraszka 102/ Dom Studenta AWF ul. Mikołowska ( na terenie AWF Katowice)   wtorek – 27.05.2008r.Przyjazd i zakwaterowanie w godzinach 12- 16Odprawa trenerów godzina – 21.00

NOCLEGI : miejsca noclegowe
1/ Dom Studenta Wyższej Szkoły Zarządzania Marketingiem     Katowice ul. Ondraszka 10      2/ Dom Studenta AWF ul. Mikołowska ( na terenie AWF Katowice)  Organizator zapewnia nocleg w pokojach 2 lub 3 osobowych z pełnym węzłem sanitarnym dla drużyny 15 osobowej. Dodatkowe noclegi w cenie 55zł za osobę z wyżywieniem w cenie 35 zł można zamówić zgłaszając ten fakt organizatorowi w terminie do 26.05.2008r.  Zgłoszenie na dodatkowe miejsca noclegowe i wyżywienie proszę wysłać na adres :  jacek.cholewa@neostrada.pl

WYŻYWIENIE :  Wszystkie zespoły wyżywienie mają zapewnione w dniach :27.05              -  kolacja28.05 – 31.05 -  śniadanie, obiad i kolacja1.06.               -  śniadanie i obiad
wyżywienie w Gimnazjum nr 6 Katowice – Oś. Witosa ul. Witosa 23                      godziny posiłków do uzgodnienia na odprawie (czas dojazdu z                         obu DS 5 minut ) organizator zapewnia także : 1/ wody mineralne – w dowolnej ilości.(drużyny proszone są o posiadanie bidonów gdyż wodę zapewniamy także z 20L butli )2/ pomoc medyczną 3/ w obu obiektach hotelowych istnieje możliwość prania strojów meczowych    ( sprawa wymaga tylko uzgodnienia z obsługą ) 
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.


Sonda
Obecność SKM
Redaktor/Admin SKM
Zbyszek Bytomski:
GG:10279509
Skype:zbyszekb1963
zbyszekbytomski @gmail.com
Telefon: 666 015 204
Konto w Banku Śląskim
86 1050 1331 1000 0010 0326 2985

Copyright © 2007 by Zibi