Wspomnienia z wakacji Ardres – Koszykarskie miasteczko we Francji.
Dodane przez zibi dnia Sierpie 03 2010 17:05:50
 Niedawno wróci³em z prowadzonym przez siebie zespo³em ch³opców z rocznika ’97 z turnieju rozgrywanego w Ardres [nieopodal Calais] we Francji. Impreza jest wielkim przedsiêwziêciem realizowanym przez grupkê zapaleñców wspomaganych przez dos³ownie wszystkich mieszkañców tej miejscowo¶ci.

na fotce dru¿yna m³odzicy 97 KORSARZ Gdañsk wraz z autorem tekstu  trenerem Dawidem Roguskim
Rozszerzona zawarto newsa
 Niedawno wróci³em z prowadzonym przez siebie zespo³em ch³opców z rocznika ’97 z turnieju rozgrywanego w Ardres [nieopodal Calais] we Francji. Impreza jest wielkim przedsiêwziêciem realizowanym przez grupkê zapaleñców wspomaganych przez dos³ownie wszystkich mieszkañców tej miejscowo¶ci.

na fotce dru¿yna m³odzicy 97 KORSARZ Gdañsk wraz z autorem tekstu  trenerem Dawidem Roguskim

Ca³e miasteczko jest poch³oniête tym 3-dniowym ¶wiêtem koszykówki. Przyozdobione witryny sklepowe, pozamykany ruch uliczny na potrzeby wielkiej parady otwieraj±cej turniej. Dwie pe³nowymiarowe hale, w których rozgrywanych by³o dziennie po kilkana¶cie spotkañ. 20 dru¿yn z ca³ego ¶wiata – w tym my.

 Do grupy trafili¶my z zespo³em kadry Pary¿a, kadry Wybrze¿a Ko¶ci S³oniowej, ekip± Atomii Bruksela [najwiêkszy klub szkol±cy m³odzie¿ w Belgii] i Anglików z Brighton. Uda³o siê zaj±c drugie miejsce w grupie gwarantuj±ce awans do elite eight jak dumnie ta faza siê nazywa³a. Tam czeka³ ju¿ na nas faworyt imprezy – dru¿yna z Gwadelupy, która przylecia³a wyczarterowanym przez w³adze samolotem – zawodnicy na ka¿dy dzieñ mieli nowy sprzêt i wszystko by³o podporz±dkowane ich sukcesowi. Takie samo wra¿enie jak opieka jak± otoczono ten zespó³ by³ ich podstawowy center, który w wieku 12 lat mierzy … 194 cm, a zakoñczenie akcji dunkiem nie jest dla niego specjaln± sztuk± [to ten 'Pan' z nr 15 - stoj±cy obok naszego najwy¿szego gracza mierz±cego 185cm].


Mecz przegrali¶my, jednak ch³opcy zagrali na prawdê ¶wietnie i stawili ciê¿ki opór zaprzyja¼nionym koszykarzom z Gwadelupy. Ju¿ godzinê pó¼niej musieli¶my rozegraæ czwarty mecz tego dnia, którego stawk± by³ mecz w dniu zamykaj±cym turniej o pi±te miejsce. Ulegli¶my Szwajcarom z Genewy i nastêpnego dnia stan±æ mieli¶my do meczu o siódme miejsce z gospodarzem turnieju – BC Ardres.

I w³a¶nie tego spotkania [przegranego ostatecznie 3 punktami] ch³opcy nie zapomn± pewnie nigdy. Przysz³o nam graæ w niesamowitej atmosferze, jak± zgotowali miejscowi kibice, z których chyba ka¿dy wyposa¿ony by³ w bêben lub inn± tr±bkê. Dla tego jednego meczu warto by³o w tym turnieju zagraæ. Do¶wiadczenie jakie ch³opcy zdobyli podczas tych kilkudziesiêciu minut spotkania jest nie do opisania.


Turniej w Ardres to fenomen. Oczywi¶cie wiem, ¿e na ¶wiecie takich turniejów jest ca³a masa, ale na mnie wra¿enie wywar³o zaanga¿owanie kilkudziesiêciu mieszkañców miasteczka, którym zale¿a³o na jak najlepszej organizacji turnieju. Do opieki mieli przesz³o 400 osób i wywi±zali siê z niej [poza ma³ymi, nieuniknionymi wpadkami] bez zarzutu.

Sportowa strona turnieju pokaza³a, jak wiele jeszcze pracy czeka nasz zespó³, by dorównaæ ostatecznemu zwyciêzcy turnieju – reprezentacji Pary¿a, która w finale pokona³a ¯algiris Kowno ró¿nic± 20 punktów. Uwa¿am, ¿e warto by polskie zespo³y uczestniczy³y w tego typu imprezach. Oprócz warto¶ci sportowo-szkoleniowych, integracyjnych dla zespo³u, pokazuje ch³opcom tak¿e specyfikê ró¿nych kultur [kilka zespo³ów afrykañskich], co jest bezcenne.

W kraju takich turniejów dla najm³odszych roczników mamy jak na lekarstwo. Ja wiem, ¿e funkcjonuje co roku dobrze zorganizowany o wysokim poziomie sportowym turniej dla 13-letnich m³odzików w Bydgoszczy [organizowany przez Novum] gromadz±cy silne o¶rodki z kraju oraz cykliczna impreza organizowana przez Korsarza dla tego samego rocznika – turniej o Puchar Ba³tyku [w tym roku odby³a siê ju¿ 7. edycja] co roku zapewniaj±cy wysoki poziom dziêki zespo³om szko³y Sabonisa oraz ekipom z Rosji, £otwy i Estonii. Trochê ma³o jak na skalê kraju.

Dlaczego tak ma³o robimy dla rozwoju dzieci w koszykówce ? Dlaczego takich turniejów nie rozgrywa siê po 2-3 w miesi±cu ? Czy na prawdê 18 spotkañ ligowych w sezonie [zak³adaj±c awans do 8-ki najlepszych zespo³ów województwa] ma zagwarantowaæ tym dzieciom rozwój sportowy ?


Bierzmy przyk³ad z Francuzów oraz niewielu o¶rodków z Polsce dbaj±cych, by imprez meczowych by³o jak najwiêcej i by m³odzi zawodnicy mogli doskonaliæ swoje umiejêtno¶ci w warunkach meczowych. Czy na prawdê musimy szukaæ turniejów a¿ we Francji by zapewniæ naszych m³odym adeptom koszykówki w³a¶ciwy ¶cie¿kê rozwoju ?


Na dzisiaj nie pozostaje nam nic innego, ale jak¿e ¶wietnie ¿e zmieniaj± siê czasy i jedynym w zasadzie do przeskoczenia problemem jest zorganizowanie ¶rodków finansowych na wyjazd na taki turniej. To wielka przewaga obecnej m³odzie¿y, ale to nie znaczy, ¿e mamy powtarzaæ  ” za moich czasów … „. Róbmy wszystko, by pomóc im jeszcze bardziej i sprawiaæ by ich droga do stania siê dobrymi sportowcami by³a ³atwiejsza.


stoja od lewej: Pani Barbara [opiekunka zespolu podczas turnieju], Szymon Kelidis, Jan Nasiadka, Tomasz Dudek, Pawel Piesik, Radoslaw Styka, Kacper Kasilowski, trener Dawid Roguski

klecza od lewej: Karol Kaminski, Damian Ciesielski, Jedrzej Sitko, Mikolaj Konopa, Piotr Góra, Adam Kuzma.