Mateusz Szczypiñski
Dodane przez zibi dnia Maj 03 2015 14:00:00
 Cel na przysz³y sezon? Zadebiutowaæ w TBL! – rozmowa z Mateuszem Szczypiñskim

Wyszed³ z wroc³awskiej ku¼ni talentów WKK, ale teraz zbiera kolejne szlify w D±browie. Odwa¿ny i wygadany, ale co najwa¿niejsze nie¼le gra w kosza.

Poznajcie Mateusza Szczypiñskiego. Mateusz niespe³na 17 lat, ale ju¿ ¶mia³o mo¿na powiedzieæ, ¿e na swój wiek koszykarsko sporo prze¿y³e¶.
Rozszerzona zawarto newsa

 Cel na przys³y sezon? Zadebiutowaæ w TBL! – rozmowa z Mateuszem Szczypiñskim

Wyszed³ z wroc³awskiej ku¼ni talentów WKK, ale teraz zbiera kolejne szlify w D±browie. Odwa¿ny i wygadany, ale co najwa¿niejsze nie¼le gra w kosza. Poznajcie Mateusza Szczypiñskiego.

Mateusz niespe³na 17 lat, ale ju¿ ¶mia³o mo¿na powiedzieæ, ¿e na swój wiek koszykarsko sporo prze¿y³e¶.

Mateusz Szczypiñski: Nie mogê zaprzeczyæ. Zgadza siê, maj±c niespe³na 17 lat prze¿y³em ju¿ wiele „przygód” zwi±zanych z koszykówk± – mistrzostwa Europy, turnieje miêdzynarodowe czy mistrzostwa Polski ró¿nych kategorii wiekowych. Wielu moich rówie¶ników nie ma mo¿liwo¶ci tylu wyjazdów, wiêc jest to ogromny dar od losu, ¿e akurat w³a¶nie ja mogê tego wszystkiego spróbowaæ.

Dlaczego akurat koszykówka?


- Bardzo czêsto pada to pytanie. Dlaczego akurat koszykówka? Mi³o¶æ do tej gry zaszczepili we mnie rodzice, za co jestem im ogromnie wdziêczny. Kiedy nie by³o mnie jeszcze na ¶wiecie, tata wraz z mam± chodzili na mecze wroc³awskiego ¦l±ska. By³y to czasy, kiedy WKS by³ nie do pokonania, a Maciej Zieliñski wraz z ekip± królowali na polskich parkietach. Maj±c dwa latka, odbija³em ju¿ pi³kê do kosza chodz±c po domu. My¶lê, ¿e nie by³ to przypadek. Rok pó¼niej rodzice zabrali mnie na pierwszy mecz. Pamiêtam to jak dzi¶ – w przerwie meczu bawi³em siê na ¶rodku parkietu. Zdarzy³o siê nawet, ¿e wyl±dowa³em na ok³adce magazynu koszykarskiego. Tak w³a¶nie zaczê³a siê moja przygoda z basketem, która trwa do tej pory.

Wychowanek WKK Wroc³aw, wiêc od pocz±tku trafi³e¶ idealnie pod wzglêdem szkolenia. Zgadzasz siê?

- Kiedy zaczyna³em przygodê z WKK, by³em w pierwszej klasie podstawówki. Nie orientowa³em siê dok³adnie wtedy, kto ma jakie szkolenie we Wroc³awiu. Z biegiem czasu zacz±³em dostrzegaæ jak ogromne mo¿liwo¶ci rozwoju daje WKK. Szkolenie dzieciaków w podstawówkach, organizowanie tzw. Basketmanii – turniejów, na które móg³ zg³osiæ siê ka¿dy, kto posiada³ dru¿ynê, a zg³asza³o siê mnóstwo szkó³ z ca³ego miasta. W³a¶nie podczas Basketmanii klub WKK móg³ podpatrywaæ bardzo m³odych zawodników. My¶lê, ¿e w³a¶nie tak ogromnym zainteresowaniem m³odzie¿±, ten klub przyci±ga³ do siebie mnóstwo dzieciaków nie tylko z Wroc³awia, ale tak¿e spoza miasta. Wynika z tego, ¿e od najm³odszych lat trafi³em pod bardzo dobre skrzyd³a.

Kiedy zaczêto dostrzegaæ, ¿e masz potencja³ nie ukrywajmy wiêkszy od reszty?


- Osobi¶cie uwa¿am, ¿e to nie by³a kwestia potencja³u. Od samego pocz±tku, czyli przez pierwsze 4 lata trenowa³em z rocznikiem starszym. Wiadomo si³± fizyczn± odstawa³em od kolegów, mimo ¿e to by³ tylko rok ró¿nicy. Zawsze by³em najm³odszy w dru¿ynie, wiêc musia³em walczyæ o swoje i nie byæ, ¿e tak powiem „ch³opcem na posy³ki”. Od pocz±tku pracowa³em ze ¶wietnymi trenerami. Te kilka lat spêdzonych w starszej dru¿ynie zaprocentowa³o, kiedy WKK utworzy³o sekcjê dla mojego rocznika. Mia³em treningi zarówno z rocznikiem starszym jak i ze swoimi rówie¶nikami. Kiedy dochodzi³o do treningów z moim rocznikiem, sam mog³em zauwa¿yæ ró¿nicê, ¿e jestem o jeden krok dalej ni¿ koledzy. Potencja³ nie odgrywa³ tu tak wa¿nej roli, bo mo¿e i on by³, ale mo¿liwo¶æ trenowania ze starszymi nauczy³a mnie tego wszystkiego, co pozwala³o byæ mi jeden krok z przodu.

Kto odkry³ w tobie ten potencja³?

- To teraz móg³bym zacz±æ wymieniaæ wszystkich trenerów dziêki, którym jestem w tym miejscu, ale my¶lê, ¿e prêdko bym nie skoñczy³ (¶miech). Pamiêtam pierwszy swój trening i trenera który zaproponowa³ mi granie w WKK – by³ nim Piotr Gliniak. Pó¼niej trafi³em pod skrzyd³a pani Iwony Olesiewicz, u której szlifowa³em podstawy koszykarskiego abecad³a. Kolejnym trenerem doskonal±cym moje umiejêtno¶ci by³ trener Mariusz Mazur. My¶lê ,¿e wszyscy wiedz± o kim mowa. Trener m.in. £ukasza Koszarka i Micha³a Ignerskiego. Po kilku latach spêdzonych pod skrzyd³ami trenera Mazura, znów dosta³em szansê grania w roczniku starszym – tym razem pod skrzyd³ami trenera Krzystofa Wilkosza. Moje ulubione s³owa trenera, które pamiêtam do teraz: „Masz pozycjê w 4 sekundzie akcji? Nie bój siê rzucaæ, bo w 24 sekundzie mo¿e jej ju¿ nie byæ!”. Ostatnim moim wroc³awskim trenerem by³ Tomasz Niedbalski, którego przedstawiaæ nie trzeba. Pracowa³em z nim stosunkowo krótko, ale uwa¿am ¿e przy nim mo¿na siê wiele nauczyæ. Ma on najwiêksz± wiedzê koszykarsk± w Polsce w¶ród trenerów m³odzie¿owych. Aktualnie mam przyjemno¶æ wspó³pracowaæ z trenerem Rafa³em Knapem.

CZYTAJ PE£NY WYWIAD AUTORSTWA MATEUSZA ZBOROWSKIEGO